Płynie Drwęca, płynie. Czysta niespodziewanie!

Płynie Drwęca, płynie. Czysta niespodziewanie!

Z Gór Dylewskich, z Drwęcka, przez Ostródę, Nowe Miasto Lubawskie, przepływa przez Brodnicę, odpływa w kierunku Golubia-Dobrzynia, w Złotorii pod Toruniem wpada do Wisły. Z północy na południe.

 

Meandrująca Drwęca, szybki nurt, nabierająca wody z dopływów, z obu stron. Tak samo szybkich, może nawet jeszcze bardziej. Przykładowo – Wel, rzeka miejscami o górskim charakterze, jest doskonałym motorem napędowym.

W mieście takim jak Brodnica, rzeka przepływająca przez miasto, od kilkunastu lat poddawana jest ścisłej obserwacji. Monitoring miejscowych „Wodociągów” koncentruje się na jakości wód Drwęcy, badania prowadzone są w kilku punktach. Począwszy od roku 1998 do 2015 pobór próbek wody do badań – w pierwszym punkcie –  odbywał się na moście kolejowym przy ul. Bocznej, natomiast od 2016 roku  punkt poboru przeniesiono na Aleję Mełnickiego. Drugi zlokalizowano przy ul. Tylnej między mostami  ul. Mostowej i Kościelnej, trzeci na tzw. obwodnicy, na moście przy Alei Józefa Piłsudskiego, czwarty i ostatni jest na moście dawnego szlaku kolejki wąskotorowej kursującej z Brodnicy do cukrowni w Ostrowitem.

W mieście jest 70 legalnych wylotów deszczowych. Logicznie rzecz ujmując Drwęca po wyjściu z miasta powinna być nieco brudna, zanieczyszczona, bardziej niż przed wlotem do miasta. Ale tak nie jest! Gdyby chodziło o jedno badanie można by mówić o przypadku, tłumaczyć wyjątkowymi okolicznościami.

– Prowadzimy badania seryjne i nie ma żadnej przypadkowości. Sporządzane raporty w różnych miesiącach potwierdzają jedynie prawidłowość, zbieżność wyników. Mówiąc językiem przystępnym: rzeka opuszczając miasto jest czysta – mówi Stanisław Wiśniewski, technolog  brodnickich „Wodociągów”.

W badaniach ujęte są m.in. odczyny pH (zawartość kwasu), właściwości elektryczne, tlen rozpuszczony, BZT5 (pięciodobowe, biologiczne zapotrzebowanie tlenu), ChZT (chemiczne zapotrzebowanie tlenu), zawiesina ogólna, wszystkie postacie fosforu oraz azot we wszystkich postaciach. Wyniki tych badań są niezbitym dowodem, że woda w Drwęcy, po przepłynięciu przez miasto i oczyszczalnię, zawiera mniej zanieczyszczeń (mniejsze stężenia) niż przed wpływem do miasta. Poniekąd wyniki tych pomiarów są zaskakujące. Dlaczego? Czy trudno to wyjaśnić?

– Mam pewną teorię – mówi Stanisław Wiśniewski. – Otóż prof. Karl Inhoff w swojej książce z 1956 roku, wydanej w Monachium przez Verlag von R. Oldenbourg powołuje się na badania akcentując wielokrotnie postać  Gordona Maskow Fair’a.  Otóż tenże Brytyjczyk opisał zjawisko, które występuje w przyrodzie dość powszechnie: przy dużych i szybko przepływających wodach występuje w dość niskich temperaturach najlepsze przetlenienie, a to jest główne lekarstwo dla rzeki. Powoduje zwiększenie aktywności życiowej mikroorganizmów tlenowych, dominują tu bakterie samożywne, a to skutkuje tym, iż są one siłą sprawczą procesu oczyszczania.

Niestety, nie jest tak pięknie do końca, ponieważ rzeka, opuszczając miasto, dostaje w przestrzeni pól, gospodarstw, wielkich połaci rolnych, potężną szprycę – nazwijmy rzecz delikatnie –  nieciekawych substancji. Jednak mimo to wartka rzeka o głębokim korycie będzie walczyć o swoje zdrowie. Drwęca właśnie taka jest. A inne?

Tekst i fot. (wind)

 

plynie