Informacje prasowe

16 paź Mała retencja, wielka korzyść

Blisko 60 milionów złotych trafi do mieszkańców, lokalnych samorządów i organizacji na przedsięwzięcia służące zwiększaniu retencji wodnej w naszym regionie. 16 października ruszył nabór wniosków.

Wszystko za sprawą uruchamianego właśnie marszałkowskiego projektu, który jest odpowiedzią na wyzwania związane z suszą i zmianami klimatu. Dzięki grantom pokrywającym 100 procent kosztów powstaną nowe zbiorniki wodne i stawy.

– Zmiany w środowisku naturalnym to zjawiska, które zwykle obserwujemy na przestrzeni dziesięcioleci. Dzisiaj naukowcy wskazują jednak, że procesy, które zachodziły naturalnie przez bardzo długie okresy, obecnie – pod wpływem działalności człowieka – przebiegają znacznie szybciej. Dlatego dziś musimy działać dwutorowo – zarówno zapobiegać dalszym zmianom, jak i radzić sobie ze skutkami tych, których już doświadczamy – podkreślił marszałek Piotr Całbecki. – Jestem przekonany, że nasz projekt spotka się z dużym zainteresowaniem i wspólnie uda nam się lepiej zagospodarować zasoby wodne i poprawić ich stan, bo każda kropla wody zatrzymana w naszym regionie ma ogromne znaczenie.

O projekcie i zasadach przyznawania grantów rozmawiano podczas konferencji inaugurującej (22 czerwca), w której uczestniczyli przedstawiciele samorządów lokalnych, instytucji związanych z gospodarką wodną i rolnictwem oraz eksperci zajmujący się problematyką retencji i przeciwdziałania skutkom suszy. Dofinasowanie można otrzymać na zadania, które łączą budowę lub przebudowę infrastruktury z realnym efektem retencyjnym:

  • infrastruktura retencyjna: budowa i remont jazów, zastawek, podpiętrzeń, stawów rybnych oraz sztucznych zbiorników wodnych (do 5 mln m³),
  • działania ekosystemowe: przywracanie terenów podmokłych, renaturyzacja koryt rzecznych czy nasadzenia śródpolne (jako element towarzyszący inwestycji budowlanej).

O granty mogą się ubiegać:

  • jednostki samorządu terytorialnego,
  • osoby fizyczne,
  • stowarzyszenia, fundacje;
  • spółdzielnie,
  • spółki np. jawne, komandytowe,
  • kościoły i związki wyznaniowe,
  • inne osoby prawne (uczelnie).

W puli środków jest 60 mln złotych. Maksymalna wartość wsparcia dla jednego grantobiorcy wyniesie 200 tys. euro, a poziom dofinansowania sięga 100 procent kosztów kwalifikowalnych. Projektem objęte zostaną tereny wiejskie – zarówno całe gminy wiejskie, jak i wiejskie części gmin miejsko-wiejskich.

Dofinansowanie można przeznaczyć między innymi na budowę i modernizację urządzeń służących retencji wody (np. jazy, zastawki, podpiętrzenia) oraz tworzenie i odtwarzanie małych zbiorników retencyjnych, m.in. sztucznych zbiorników wodnych i stawów rybnych.

Projekt realizowany jest z Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza 2021-2027. Informacji o projekcie „Rozwój małej retencji na cele środowiskowe w województwie kujawsko-pomorskim” udzielają pracownicy Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich (Paweł Roszak, email: p.roszak@kujawsko-pomorskie.pl, tel. 784 936 398; Barłomiej Milak, email: b.milak@kujawsko-pomorskie.pl, tel. 604 781 381).

Oprac. (bd) Fot. Andrzej Goiński

Read More

13 wrz Susza hydrogeologiczna a wody podziemne. Czy grozi nam brak wody?

Polski chemik, dr hab. nauk chemicznych, profesor na Wydziale Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego prezentuje w tej publikacji wyniki badań, pokazujących rzeczywistość w tak ważnym temacie społecznym i gospodarczym.

Susza hydrogeologiczna nie jest tożsama z niedoborem wody, choć oba zjawiska często współwystępują. Odnosi się ona do zmian położenia zwierciadła wód podziemnych, przede wszystkim w najpłytszym poziomie wodonośnym, i może prowadzić do pogorszenia warunków siedliskowych, zaniku mokradeł oraz wysychania płytkich studni. Jej właściwa interpretacja wymaga odróżnienia zjawisk naturalnych od skutków presji antropogenicznej oraz uwzględnienia zasad monitorowania stanu wód podziemnych.

Susza hydrogeologiczna i niżówka hydrogeologiczna – czy to to samo?

Coraz częściej w piśmiennictwie popularnonaukowym można trafić na artykuły dotyczące szeroko rozumianej problematyki wód podziemnych, co generalnie przyczynia się do wzrostu świadomości społecznej dotyczącej zagadnienia suszy hydrogeologicznej i jej skutków. Niestety, tylko część z tych artykułów napisana jest rzetelnie i prezentuje zjawisko suszy hydrogeologicznej jako coś całkowicie naturalnego, nie myląc go z niedoborami wody.

Susza hydrogeologiczna jest pojęciem szerszym i bardziej potocznym, a w literaturze naukowej odpowiada terminowi niżówka hydrogeologiczna. Tematyką monitorowania stanu wód podziemnych, a więc między innymi również suszą hydrogeologiczną i niżówkami, zajmuje się w Polsce Państwowa Służba Geologiczna, która działa w ramach Państwowego Instytutu Geologicznego (PIG-PIB).

Według przytoczonej tu definicji niżówka hydrogeologiczna to czas, w którym w najpłytszym poziomie wodonośnym jest mniej wody niż zwykle, co przejawia się głębszym niż zazwyczaj położeniem zwierciadła wód podziemnych (poniżej pewnych umownych wartości).

Dlaczego niżówkę hydrogeologiczną trudno jednoznacznie uchwycić?

Ta dość prosta definicja nie doprecyzowuje czasowego aspektu zjawiska. W swej istocie niżówka hydrogeologiczna jest zmienna w czasie i przestrzeni, co utrudnia techniczną interpretację definicji. Przykładowo, za niżówkę nie można uznać chwilowego obniżenia zwierciadła wód podziemnych w jakimś konkretnym miejscu, bo wartości zmieniają się zarówno w skali roku hydrologicznego, jak i w cyklach wieloletnich, a dodatkowo reagują na aktualną sytuację meteorologiczną.

Sama reakcja jest zwykle opóźniona. Intensywne opady albo dłuższe okresy bezopadowe wpływają na wahania zwierciadła wód podziemnych, ale ich skutki mogą być widoczne dopiero po tygodniach, a czasami nawet miesiącach. W niektórych przypadkach może to doprowadzać do jednoczesnego obniżania się lustra wód podziemnych oraz wystąpienia powodzi na danym terenie.

Kolejne trudności w interpretacji zjawiska przynosi aspekt przestrzenny. Na stan zwierciadła wód podziemnych i dynamikę jego wahań ogromny wpływ mają lokalne warunki geologiczne i hydrogeologiczne, a zwłaszcza rodzaj skał, w których znajduje się woda.

Jak monitoruje się stan wód podziemnych?

Monitoring wód podziemnych prowadzony jest w punktach zwanych piezometrami. Są to otwory o niewielkiej średnicy, sięgające do warstwy wodonośnej. Dawniej poziom wody mierzono w nich ręcznie, za pomocą świstawki na taśmie mierniczej, a obecnie używa się specjalnych przyrządów zwanych diverami, które rejestrują ciśnienie słupa wody nad czujnikiem w sposób automatyczny. Na podstawie tych pomiarów można precyzyjnie określić położenie lustra wód podziemnych.

Punkty służące do obserwacji stanów wód podziemnych w kontekście analizy zjawisk niżówkowych są starannie selekcjonowane. Przede wszystkim powinny one obejmować najpłytszy poziom wodonośny i nie mogą doświadczać widocznego wpływu człowieka sztucznie obniżającego poziom wód, np. na drodze ich poboru, co dodatkowo musi być potwierdzone wieloletnimi obserwacjami.

Sieć takich autoryzowanych punktów monitoringowych jest zmienna w czasie. Aktualnie jest ich niemal 1500, rozmieszczonych w całej Polsce i dobranych tak, by były możliwie jak najbardziej reprezentatywne, a jednocześnie pokrywały teren równomiernie.

Liczba punktów sieci obserwacyjnej skupionych na pierwszym poziomie wód podziemnych jest jednak znacznie mniejsza, co oznacza, że przy regionalnej ocenie niżówki jeden punkt odpowiedzialny jest średnio za reprezentowanie ponad 1 tys. km2 obszaru. Oczywiście jest to tylko stwierdzenie statystyczne, ponieważ – jak pokazują wyniki obserwacji – najbliższe punkty, nawet w tym samym poziomie wodonośnym, wcale nie muszą zachować się identycznie. Z drugiej strony podobieństwa między dynamiką wahań zwierciadła wód w bardziej oddalonych od siebie punktach wcale nie są czymś wyjątkowym.

Susza hydrogeologiczna to nie to samo co niedobór wody

Jak wynika z powyższego, susza – czyli niżówka hydrogeologiczna – to zjawisko naturalne, ale dosyć problematyczne w prognozowaniu. Trudno jednoznacznie określić, kiedy się zaczyna i który moment uznać za jej koniec. Zwykle trudno też przewidzieć, jaki zajmie obszar.

Wiadomo jednak, jakie będą jej objawy, kiedy już nastąpi. Ponieważ dotyczy najpłytszego poziomu wodonośnego, to najłatwiej będzie ją poznać po dłużej utrzymujących się większych niż zwykle głębokościach lustra wody w płytkich studniach gospodarskich, czasami nawet prowadzi do ich wysychania.

I to jest dobry moment, by objaśnić kolejne pojęcie – niedobór wody. Z niedoborami wód podziemnych mamy do czynienia w sytuacji, w której zaczyna brakować zasobów na pokrycie potrzeb gospodarczych (na cele komunalne, przemysłowe czy rolnicze). Oba zjawiska – susza hydrogeologiczna i niedobory wody – są ze sobą powiązane, ale do pewnego stopnia pozostają niezależne.

Jeśli mowa o suszy na terenach mokradłowych, gdzie nie występuje gospodarcza działalność człowieka, nie powinniśmy stosować pojęcia niedoboru. Z drugiej strony można stwierdzić je na obszarach, na których susza hydrogeologiczna czy niżówka aktualnie nie występuje – będzie to miało miejsce np. w rejonie większego ujęcia wód podziemnych lub wokół kopalni odkrywkowej, gdzie występuje lokalne sztucznie wywołane obniżenie zwierciadła wód podziemnych. Zaczyna wtedy ich brakować chociażby na cele rolnicze lub komunalne w odniesieniu do pojedynczych gospodarstw, które korzystają z pierwszego poziomu wód podziemnych. Bardzo często jednak oba zjawiska występują wspólnie, a ich skutki się na siebie nakładają.

Jakie są skutki obniżenia poziomu wód podziemnych?

W sytuacji, w której na danym obszarze zaczyna brakować wody na podstawowe cele, proponuje się różne czasowe rozwiązania. Wprowadza się np. zaopatrzenie miejscowej ludności z cystern czy ograniczenia w korzystaniu z wody, tj. zakazy podlewania. W wyniku suszy hydrogeologicznej cierpi także przyroda, zwłaszcza tzw. ekosystemy zależne od wód. Najlepszym przykładem są zanikające obszary mokradłowe i wysychające torfowiska (te drugie po przesuszeniu są praktycznie niemożliwe do odtworzenia w ludzkiej skali czasu).

Czy w przypadku suszy hydrogeologicznej zabraknie nam zatem wody pitnej w skali całego kraju? Na pewno nie, ponieważ przeważająca część Polski zaopatrywana jest w wodę na potrzeby komunalne z głębszych poziomów wodonośnych. Jednak występują i nadal będą występować lokalne problemy z zaopatrzeniem w wyżej wspomnianych rejonach.

Mimo dość optymistycznej konkluzji na koniec, oszczędzajmy wodę, a w szczególności wody podziemne – jest to nasze najcenniejsze bogactwo. Dlatego też powinna cieszyć nas wszystkich tegoroczna śnieżna zima. Pokrywa śnieżna to bardzo ważny element obiegu wody w przyrodzie, niezwykle istotnie przyczyniający się do zasilania wód podziemnych.

Gdzie sprawdzić aktualną sytuację hydrogeologiczną w Polsce?

Jak już wspomniano, wahania stanów wód podziemnych w sieci monitoringowej prowadzi Państwowa Służba Geologiczna. Każdego miesiąca na stronie www.pgi.gov.pl, w zakładce Sytuacja hydrogeologiczna – aktualne informacje, podawane są komunikaty o sytuacji hydrogeologicznej oraz ostrzeżenia hydrogeologiczne.

Ostatnie opublikowane analizy dotyczą kwietnia 2026 r. i oparte zostały na danych z 201 punktów monitoringowych ujmujących pierwszy poziom wodonośny. W porównaniu do poprzedniego miesiąca aż w 71 proc. analizowanych punktów obserwacyjnych nastąpiło obniżenie średniego poziomu wód podziemnych, co spowodowało pogorszenie warunków hydrogeologicznych na znacznej powierzchni kraju. Dla 24 proc. punktów odnotowano wzrost zwierciadła wód podziemnych, a w 5 proc. punktów nie zaobserwowano zmian.

Skutkiem zmniejszonej retencji było powiększenie powierzchni obszarów zagrożonych niżówką hydrogeologiczną w stosunku do sytuacji z poprzedniego miesiąca. Pomiary przeprowadzone przez PSG wykazują stałe istnienie obszarów zagrożonych niżówką hydrogeologiczną na terenie województw zachodniopomorskiego/pomorskiego, podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego i świętokrzyskiego. Na terenie województw łódzkiego i lubelskiego pojawiły się nowe obszary występowania niżówki hydrogeologicznej. Niestety, po śnieżnej zimie pozostało już tylko wspomnienie, a deficyty opadów podczas miesięcy wiosennych wpływają niekorzystnie na prognozy w kolejnych miesiącach. Należy spodziewać się utrzymania/rozwoju już istniejących oraz prawdopodobnie pojawienie się nowych obszarów zagrożenia niżówką hydrogeologiczną.

Read More

13 wrz Stawiamy na małą retencję

24 rolników odebrało umowy na dofinansowanie budowy nowych lub renowację już istniejących zbiorników służących małej retencji.

Wsparcie samorządu województwa na ten cel wyniosło w tym roku blisko 760 tysięcy złotych. Umowy wręczyli rolnikom marszałek Piotr Całbecki i członek zarządu województwa Dariusz Kurzawa.

– Woda jest cennym surowcem, którego dziś niestety na Kujawach i Pomorzu zaczyna brakować. Dlatego do budowy zbiorników retencyjnych, pozwalających gromadzić zasoby wody, nie trzeba nikogo dziś przekonywać. Retencja daje same korzyści. Pomaga prowadzić gospodarstwa rolne, poprawia stosunki wodne i służy ekosystemowi. Cieszę się, że możemy wesprzeć złożone projekty. Mam nadzieję, że te inwestycje pomogą rozwijać wasze gospodarstwa rolne – podkreślił podczas spotkania marszałek Piotr Całbecki.

Środki na wsparcie budowy nowych lub renowację istniejących zbiorników retencyjnych pochodzą z należności i opłat rocznych z tytułu wyłączenia gruntów rolnych z produkcji i przeznaczenia ich na cele nierolnicze.

Samorząd województwa uzyskane z tego tytułu środki może przeznaczyć na budowę i modernizację dróg dojazdowych do gruntów rolnych oraz budowę i renowację zbiorników wodnych służących małej retencji. Największe wsparcie w wysokości blisko 100 tys. złotych otrzymał Marcin Topolewski z Kleszczyna (powiat rypiński) na budowę prawie hektarowego zbiornika. Z powiatu rypińskim na liście beneficjentów znalazło się aż 8 rolników – najwięcej. Powiat brodnicki reprezentuje w tym gornie tylko Jarosław Kopistecki z wsi Jeziorki, gmina Osiek.

(wind)

Read More

15 sie Uwaga na bisfenol! Wybieraj szkło.

Niewidoczny gołym okiem, ale obecny w wielu produktach codziennego użytku. O co chodzi? Bisfenol jego nazwa.

Choć przez lata był powszechnie stosowany w produkcji tworzyw sztucznych, dziś wiemy, że bisfenol  może przenikać do żywności i napojów – szczególnie pod wpływem wysokiej temperatury lub długiego przechowywania.

Gdzie można się z nim spotkać? Litania nie jest długa za to wiele mówiąca – wewnętrzne powłoki puszek, paragony, niektóre plastikowe butelki i pojemniki, część opakowań do żywności.

Bisfenol A (BPA) jest substancją chemiczną stosowaną między innymi do produkcji niektórych tworzyw sztucznych i żywic epoksydowych. Spójrzmy jakie są tego potencjalne skutki zdrowotne:

Układ hormonalny – BPA może naśladować działanie estrogenów i wpływać na równowagę hormonalną.

Układ rozrodczy – badania sugerują możliwy wpływ na płodność kobiet i mężczyzn.

Ciąża i rozwój dziecka – płód i małe dzieci są szczególnie wrażliwe na działanie BPA.

Układ odpornościowy – najnowsze analizy wskazują, że BPA może wpływać na funkcjonowanie komórek odpornościowych.

Metabolizm – badany jest związek BPA z otyłością, cukrzycą typu 2 i zaburzeniami metabolicznymi.

Układ sercowo-naczyniowy – niektóre badania sugerują związek z nadciśnieniem i chorobami serca.

Układ nerwowy – analizowany jest możliwy wpływ na rozwój mózgu i zachowanie.

Co możemy zrobić? Jak obronić się przed tymi zagrożeniami?

Wybieraj szkło lub stal nierdzewną, nie podgrzewajmy jedzenia w plastikowych pojemnikach, nie zostawiajmy butelek z wodą na słońcu lub w nagrzanym samochodzie,  ograniczmy częste spożywanie żywności z puszek.

Oczywiście – nie każda plastikowa butelka zawiera BPA. Jednak z tworzyw sztucznych do żywności i napojów mogą przenikać również inne związki chemiczne oraz mikroplastik, zwłaszcza, gdy plastik jest narażony na wysoką temperaturę. Świadome wybory każdego dnia to małe kroki, które mogą mieć znaczenie dla zdrowia. Zwracajmy uwagę na to, z czego pijemy wodę i w czym przechowujemy żywność?

Informacje przedstawione w artykule opierają się na aktualnych publikacjach naukowych oraz ocenach instytucji zajmujących się bezpieczeństwem zdrowotnym, m.in. European Food Safety Authority (EFSA), World Health Organization (WHO) oraz na przeglądzie literatury autorstwa Jenny R. Rochester – badaczki zajmującej się toksykologią środowiskową („Bisphenol A and Human Health: A Review of the Literature” Reproductive Toxicology, 2013).

Oprac. i fot. (wind)

Read More

05 sie Godzina W.

82 rocznica Powstania Warszawskiego. Wydarzenie z 1 sierpnia 1944 r. zapisało się w historii Polski i Europy, choć nie osiągnęło celów politycznych, wojskowych, strategicznych. Pamięć to pokłon żołnierzom Armii Krajowej, największej podziemnej organizacji wojskowej, pokłon Warszawiakom w ich walce o niepodległą ojczyznę.

Przez lata nie można było obchodzić kolejnych rocznic wybuchu Powstania Warszawskiego. Nie zgadzało się to polityką polskich władz komunistycznych o Związku Radzieckim nie wspominając. Dziś wolno nam cenić powstańczy zryw w dążeniu do wolności i niepodległości i czynimy to dla pamięci bohaterów 63 dni wolnego skrawka kraju, wolnej Warszawy.

Brodniczanie rokrocznie spotykają się pod pomnikiem Armii Krajowej, gdzie składają kwiaty, gdzie żołnierze 4 Brodnickiego Pułku Chemicznego im. prezydenta Ignacego Mościckiego wystawiają warty, gdzie kłaniają się sztandary. Na pamiątkowej tablicy czytamy: Bóg, Honor, Ojczyzna zamordowanym w latach 1939 – 1947 żołnierzom Armii Krajowej harcerzom Szarych Szeregów partyzantom oraz mieszkańcom ziem: michałowskiej i lubawskiej hołd składa społeczeństwo.

O godz. 17.00 zawyły syreny – licznie zgromadzeni zaśpiewaliśmy hymn Polski, złożyliśmy kwiaty.

Jako pierwszy przed pomnikiem stanął Stanisław Dąbrowski, ostatni z żyjących żołnierzy Armii Krajowej z naszego regionu. Wiązanki kwiatów składali parlamentarzyści z senatorem Ryszardem Boberem i posłem Zbigniewem Sosnowskim, wiceburmistrzem Brodnicy Krzysztofem Hekertem, radni miasta i powiatu, delegacje Policji, Straży Pożarnej, żołnierzy, duchowieństwa, przedstawiciele miejskich instytucji i organizacji, harcerze, a także przedszkolaki! W imieniu pracowników brodnickich „Wodociągów” wiązankę biało-czerwonych kwiatów złożył Jacek Sochacki, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Spotkanie pod pomnikiem to także czas na refleksję – na ważną rozmowę o historii, o ustroju naszego kraju, naszego państwa, ponieważ „nadszedł już czas, najwyższy czas, nienawiść zniszczyć w sobie…”.

Tekst i fot. (wind)

Read More

28 lip Słoneczny jarmark!

Księżniczka Anna Wazówna spoglądała z wysokości pomnika na swoich podwładnych – wszak była starościną brodnicką – na ich przyjaciół, którzy przybyli z różnych stron kraju, turystów a handlowcom na straganach nie zaglądała do kieszeni.

Słoneczny jarmark, ponieważ Brodnica Zachwyca więc inaczej być nie mogło, o czym nieustannie przypominał z estrady Dariusz Gross, znakomity dziennikarz radiowy. Pogoda zamówiona – apogeum to 29,5 stopni C. A że były także gorące stoiska – grill w każdej postaci – zachęcały jedynie, żeby nie stać w długiej kolejce, tylko załatwić smakowe sprawy raz-dwa.

Wielu przyjęło następującą zasadę zapoznania się z jarmarkiem. Najpierw wędrówka do końca straganów, w stronę ul. św. Jakuba, a potem prawą stroną w kierunku wieży krzyżackiej i pałacu Anny Wazówny, aż do Podzamcza, do wysokości sceny. Powrót przeciwną stroną. Po drodze wymyk w kierunku parku Jana Pawła II – spacer aż do mostku nad Drwęcą. W powrotnej drodze, po minięciu fontanny zwrot w stronę zamku krzyżackiego, gdzie pod murami rozłożyli się pasjonaci staroci, wyrobów jubilerskich itd.

Karta dań i wyrobów przeogromna. A więc mąka – w wielu gatunkach – i makaron z firmy Babalskich, wino i pochodne z Winnicy Sztolcmanów, jesiotry i przysmaki z jesiotra, wędliny (kilkadziesiąt gatunków) pieczywo – chleby i bułki (powodzenia miały bochenki z żytniej), pierogi, sery (kilkadziesiąt gatunków), gulasz i chleb ze smalcem, smalec w autonomicznych opakowaniach, smakołyki dla dzieci i dorosłych, miody pitne i w słoiczkach.

„Brodniczanka” dla ochłody – gazowana i bez gazu, wyrób brodnickich „Wodociągów”. To już tradycja tej firmy – wspaniała woda nasycona bąbelkami (według uznania), a dowodem tego kolejka, czekająca na szybką obsługę. A potem można było sobie powędrować, chociażby w cieniu drzew Parku Jana Pawła II. Wysoka temperatura utrzymywała wysoki poziom zainteresowania „Brodniczanką” i saturatorem. Niektórzy pamiętający czasy PRL saturator traktowali z przymrużeniem oka. Dziś to już zupełnie inna aparatura – przede wszystkim kubeczki ekologiczne z tektury, jednorazowego użytku. Kilkadziesiąt lat temu piło się, mimo wszystko, bo upał, z jednej szklanki!!! Wprawdzie była ona płukana w ciekawy sposób, ale do higieny i ekologii jeszcze daleka droga. Dziś jest inaczej. Bezpieczniej dla zdrowia. Na dodatek „Brodniczanka” to swojski wyrób, na wysokim poziomie!!!

Co jeszcze spotykaliśmy po drodze? Galanterię rozmaitości – wyroby w drewnie, w srebrze, rzemiosło artystyczne. No i uśmiech handlowców!

Na scenie dominowały muzyka i taniec – grał „Rejwach” a także „Formacja Nieżywych Schabów” dawno nie słyszana kapela na Pojezierzu Brodnickim. Wśród publiczności spotkaliśmy parlamentarzystów z naszego regionu z senatorem Ryszardem Boberem i posłem Zbigniewem Sosnowskim, samorządowców z wiceburmistrzem Brodnicy Krzysztofem Herektem, radnych powiatu, miasta i gminy.

Pogoda , jak już wspomnieliśmy, dopisała nadzwyczajnie. Deszcz zaczął padać nocą. Wtedy już było po zabawie.

Tekst i fot. (wind)

Read More

03 cze W wolnej chwili wyciągnął wspaniałego szczupaka

Mieszka w Brodnicy, pracuje w brodnickich „Wodociągach” jako inkasent. Marek Jarmulski, pasjonat wędkarstwa, turystyki, Pojezierza Brodnickiego, morza i gór.

W wolnych chwilach wraz ze swoją partnerka Izą starają się aktywnie spędzać czas, przynajmniej raz w roku wyskoczyć w nasze piękne polskie góry lub nad morze. Trasy na Pojezierzu Brodnickim zjeździli rowerami, ale ciągle im mało. Wysoki, przystojny – nie tylko tyle można by o Marku opowiedzieć.

– Po zakończeniu przygody z koszykówką to właśnie wędkarstwo stało się moim konikiem. Pasją do ryb zaraził mnie mój tata, który sam był zapalonym wędkarzem. Zabierał mnie gdy byłem dzieckiem i tak mi zostało do dziś – krótko o sobie opowiada Marek.

W miniony weekend wybrał się na jedno z jezior Pojezierza Brodnickiego (celowo nie podajemy nazwy, bo jest tam jeszcze w miarę spokojnie i nie ma tłumów na wodzie). Rzucił i wyciągnął – za którym razem pozostaje tajemnicą. Piękny okaz szczupaka wraz z wędkarzem prezentujemy na zdjęciach.

– Szczupak miał 112cm długości i ważył prawie 8,5kg a gdy dodam, że złowiony został na wędkę okoniową ultra lekką do 7g z plecionką o średnicy 0,04 z przyponem okoniowym do 2kg, to wędkarze będą wiedzieli o czym mówię, a jest to naprawdę nie lada wyczyn i sam nie wierzę jak to zrobiłem i że zestaw wytrzymał. Gdy po prawie trzydziestominutowej walce udało mi się go podebrać i wylądował w podbieraku, dopiero wtedy emocje puściły a adrenalina była tak duża, że głos i ręce się trzęsły – opowiada uszczęśliwiony wędkarz.

Wędkarze znają to uczucie gdy złowią lub stracą piękną rybę. Wtedy jest analiza co zrobili źle a czasem po prostu ryba wygrywa i to jest piękne i chce się tego więcej. Okaz Marka Jarmulskiego, brodnickiego inkasenta MPWiK został zważony i zmierzony przez wędkarzy, którzy pływali obok i obserwowali jego walkę, bo nawet tak długiej miarki nie miał przy sobie.

– Gdy ryba odpoczęła kilkanaście minut w podbieraku wkrótce wróciła na wolność. Na koniec mojej przygody taki apel: wszystkim wędkarzom życzę połamania kija, wypuszczajmy ryby albo zabierajmy tylko tyle ile damy radę zjeść. Przestrzegajmy limitów i wymiarów ochronnych – tym apelem kończy swoją opowieść Marek Jarmulski.

Tekst: Bogumił Drogorób

Fot. Marek Jarmulski

Read More

12 lut Pijąc wodę z kranu.

Z Jackiem Sochackim, prezesem brodnickich „Wodociągów” rozmawia Bogumił Drogorób

– 15 edycja Ogólnopolskiego Rankingu Przedsiębiorstw Wodociągów i Kanalizacji przyniósł kolejne rozstrzygnięcia. MPWiK w Brodnicy znalazło się wśród laureatów.

– Już samo uczestnictwo w Rankingu, możliwość konfrontacji osiągnięć i myśli technicznej jest dla nas, ponad stuletniej firmy, sporym wyróżnieniem. Warto wspomnieć, iż Wodociągi Miejskie w Brodnicy funkcjonują od 1905 roku, tradycja jest naszą siłą i zobowiązaniem.

– Domyślam się, że Ranking ocenia dokonania poszczególnych firm za rok miniony. Przejdźmy zatem do konkretów. Zacznijmy od inwestycji.

– Przeprowadziliśmy rozpoznanie geologiczne zasobów źródeł podziemnych w ramach ujęcia wody na Przydatkach, zbudowano kolejną studnię głębinową na ujęciu Ustronie, sieć wodociągową i sieć kanalizacji sanitarnej w ul. Karbowskiej, rezerwowy kolektor sanitarny pod Drwęcą, zakupiono i zamontowano kolejny rotor napowietrzający na potrzeby oczyszczalni ścieków, separatory na wylotach kanalizacji deszczowej. Przeprowadziliśmy także kolejny etap modernizacji naszego biurowca. A także – wykorzystując środki unijne i preferencyjne pożyczki – wykonaliśmy mikroinstalację fotowoltaiczną na potrzeby stacji uzdatniania wody w Karbowie oraz duże instalacje fotowoltaiczne na terenie Oczyszczalni i ujęcia Ustronie, które przyczynią się do obniżenia i ustabilizowania kosztów energii.

– Nowe zadanie, nowe rozwiązania techniczne, to konieczność podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

– Oczywiście, nie możemy stać w miejscu. Kursy, szkolenia, studia i inne stosowane formy rozwoju osobistego pracownika – na tym nie można oszczędzać. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, tematów jest bardzo dużo. Podam tylko kilka przykładów: techniczne umiejętności eksploatacji pomp i pompowni, praktyczne wykorzystanie benchmarkingu w przedsiębiorstwach, zgodność działań z ustawą o krajowym cyberbezpieczeństwie, seminarium z zakresu pomiarów fizyko-chemicznych wody i ścieków, „Nowa era w badaniach wody do spożycia – nowelizacja polskich przepisów  w sprawie jakości wody pitnej”. Dołączam do tego udział w targach i imprezach branżowych w 2025 roku – Targi Wod – Kan w Bydgoszczy, Targi technologii wodno – kanalizacyjnej w Warszawie.

– Organizator Rankingu, czasopismo „Strefa Gospodarki” Biznes Magazyn, oceniał także strategię zaangażowania społecznego, skupioną na edukacji ekologicznej, wspieraniu lokalnych inicjatyw, budowaniu transparentnej komunikacji z mieszkańcami. Czego dowiemy się w tej materii?

– Sponsorujemy sport lokalny. Naszymi beneficjentami są Sparta (piłka nożna), Gol (piłka nożna), MKS (piłka ręczna) MUKL (lekkoatletyka) – przede wszystkim dzieci i młodzież. Jako podmiot wrażliwy na potrzeby lokalnej wspólnoty wsparliśmy finansowo i rzeczowo placówki i organizacje m.in. Centrum Kształcenia Ustawicznego, Dom Dziecka, Szkołę Podstawową w Strzygach, Stowarzyszenia na Wiejskiej, Polski Związek Niewidomych. Współpracujemy z Brodnickim Domem Kultury, owocem czego są Dni Brodnicy, partnerem strategicznym jest także Urząd Miejski. Z magistratem współorganizujemy m.in. Jarmark Ekologiczny Anny Wazówny. Ważna jest także promocja postaw proekologicznych i nasza kampania „Pij wodę z kranu”. O walorach mineralnych naszej wody pisaliśmy już wielokrotnie. Woda z kranu to fundament zdrowia wśród najmłodszych sportowców. I nie tylko.

– Jako przedsiębiorstwo miejskie MPWiK jest częścią środowiska brodnickiego, a także wizytówką Brodnicy.

–  Wspieramy wiele inicjatyw kulturalnych i sportowych, jesteśmy partnerami w przedsięwzięciach Muzeum i Brodnickiego Domu Kultury, nie zapominamy także o swoich pracownikach. Jako przykład  integracji zespołu MPWiK zorganizowaliśmy wycieczkę edukacyjną do Szwajcarii Saksońskiej. Profesjonalizm i turystyka – w ten sposób można opisać ten fragment naszej działalności.

– Gratulując wyróżnienia w Rankingu jestem przekonany, że jest to wspólne dzieło całej załogi.

– Niewątpliwie! Mam i zaszczyt, i przyjemność pracować z zespołem fachowców, z zespołem o wysokim poziomie umiejętności technicznych, a przede wszystkim moralnych. Z socjologii znamy pojęcie kapitału społecznego i relacji wewnętrznych. W praktyce oznacza to integrację zespołu pracowniczego, co bezpośrednio przekłada się na jakość świadczonych usług. Koleżeństwo to nie fikcja, to przestrzeń życzliwej wzajemności, bezinteresownej pomocy. Po prostu – lubimy się nawzajem.  Jest to cenna zaleta każdego z pracowników naszych „Wodociągów”.  

– Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał i fot. Bogumił Drogorób

Read More

20 sty Powrót do Macierzy i smutne wyzwolenie

106 lat temu Brodnica powróciła do Macierzy. Nasze miasto znalazło się w granicach odrodzonej Polski 18 stycznia 1920 roku.

Proces opuszczania Brodnicy przez wojska niemieckie rozpoczął się na kilka dni przed wkroczeniem Wojsk Polskich. Oddziały Grenzschutzu zebrały się na Dużym Rynku wokół pomnika poległych w wojnie francusko-pruskiej (1870–1871), gdzie odbył się ostatni capstrzyk. Z pomnika uroczyście zdjęto pruskiego czarnego orła i przeniesiono go do koszar.

18 stycznia 1920 r. ostatnie oddziały wojsk niemieckich opuściły miasto. Od strony Rypina do Brodnicy wkroczyły oddziały Wojska Polskiego dowodzone przez gen. Stanisława Pruszyńskiego. Na brodnickim Dużym Rynku żołnierzy polskich chlebem i solą powitał Augustyn Gapa, ówczesny burmistrz miasta, w towarzystwie starosty Władysława Olszewskiego. Po latach zaborów odradzać zaczęła się nad Drwęcą polska administracja, tradycja i kultura.

Styczeń to również czas upamiętnienia wyzwolenia Brodnicy spod okupacji hitlerowskiej. W 1945 roku miasto zostało oswobodzone przez wojska radzieckie. Jednak po wkroczeniu wojsk Armii Czerwonej do Brodnicy, nie był to dobry czas dla naszego miasta i okolic. Brodnicą rządzili wówczas nie Polacy, a przedstawiciele radzieckiej Komendantury Wojennej, zaś samo wyzwolenie naszych ziem z rąk niemieckiego okupanta wiązało się ze zniszczeniami, rabunki, aresztowania i deportacje miejscowej ludności w głąb ZSRR, z której wielu już nigdy nie wróciło do domów. W gruzach legły marzenia oraz plany wielu mieszkańców naszego miasta i regionu o wolnej i w pełni suwerennej Polsce.

W hołdzie bohaterom złożono kwiaty pod Pomnikiem Wdzięczności. Burmistrz Brodnicy w imieniu mieszkańców miasta,  Starosta  Brodnicki w imieniu mieszkańców powiatu.

W czasie okolicznościowego spotkania Burmistrz Brodnicy Jarosław Radacz uhonorował osoby szczególnie zasłużone dla miasta i jego mieszkańców.

Medal Burmistrza Brodnicy otrzymał Łukasz Murawski – prezes stowarzyszenia „Brodnica Biega”,  za wieloletnie i bezinteresowne organizowanie akcji charytatywnych w Brodnicy, które przynoszą realną pomoc potrzebującym, promują aktywność fizyczną, bieganie i zdrowy styl życia, mobilizują mieszkańców do wspólnego działania oraz kształtują postawy empatii, wrażliwości społecznej i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Medal w imieniu prezesa stowarzyszenia odebrał wiceprezes – Jacek Gerka.

W dowód uznania za pracę na rzecz rozwoju gospodarczego naszego miasta Medal Burmistrza Brodnicy otrzymali: Piotr Białowicz – prezes Zarządu Centrum Medycznego Novamed Sp. z o.o., – z okazji 25-lecia istnienia placówki, za konsekwentny rozwój nowoczesnej opieki medycznej w Brodnicy, inwestowanie w specjalistyczną kadrę i innowacyjne technologie oraz wieloletnią troskę o zdrowie Pacjentów Brodnicy i regionu.

Maryla Lewandowska – właścicielka Piekarni „Świerkowa”, z okazji 40-letniej działalności, za kontynuowanie tradycji piekarniczych w Brodnicy, troskę o wysoką jakość produktów oraz wkład w życie lokalnej społeczności.

Przemysław Twarogowski – lekarz, z okazji 25-lecia prowadzenia praktyki lekarskiej, za długoletnią pracę na rzecz zdrowia i dobra mieszkańców Brodnicy, za profesjonalizm, empatię i oddanie pacjentom.

Stanisław Smulski – właściciel firmy ŻAL-MIX, z okazji 25-lecia działalności, za konsekwentny rozwój przedsiębiorstwa oraz wkład w rozwój gospodarczy miasta.

Uroczystość uświetnił koncert Miejskiego Chóru „Canto Grazioso”. W wydarzeniach rocznicowych udział wziął także Jacek Sochacki, prezes zarządu MPWiK w Brodnicy.

(wind)

Read More

16 gru Wigilijne Spotkanie Opłatkowe Chrześcijańska tradycja i kultura

W klimacie bliskości Świąt Bożego Narodzenia oraz nadchodzącego Nowego Roku odbyło się w Brodnickim Domu Kultury Wigilijne Spotkanie Opłatkowe.

Radość z nadchodzących Świąt dzielili przedstawiciele wszystkich środowisk miasta i powiatu z burmistrzem Jarosławem Radaczem i starostą brodnickim Arkadiuszem Orłowskim, którzy wspólnie z zaproszonymi gośćmi, wśród których był biskup diecezji toruńskiej Arkadiusz Okroj, kapłani dekanatu brodnickiego z dziekanem ks. dr. Mariuszem Stasiakiem, tradycyjnie łamali się opłatkiem, składając życzenia.

Dzieląc się opłatkiem z pełną uwagą zapoznaliśmy się z przesłaniem papieża Leona XIV, w którym Ojciec Święty przekazał takie słowa:

„Boże Narodzenie to przede wszystkim święto pokoju, który rodzi się w betlejemskim żłóbku.

Bóg przychodzi  do nas w pokorze, jako małe dziecko, aby pokazać nam jak ważna jest miłość i uniżenie.

W obliczu wojen i podziałów, Dzieciątko Jezus wzywa nas do budowania mostów dialogu i pojednania.

Otwórzmy nasze serca na Jego obecność, aby stać się narzędziami Jego pokoju w dzisiejszym świecie.

Niech to święto przypomina nam, że prawdziwa siła tkwi w cichej obecności Boga pośród nas”.

Wigilijne spotkanie uświetnił spektakl „Zanim nadejdzie dobro” w wykonaniu uczniów III Liceum Ogólnokształcącego w Brodnicy. Scena teatralna w BDK jest doskonałym miejsce dla poszukiwań teatralnych form, eksperymentów, jest swego rodzaju laboratorium. Zło, dobro, nienawiść, niezgoda, oszustwo – symbolika tych zjawisk została zaprezentowania w spektaklu, inspirowanego luźną animacją oskarowego „Klausa”, na podstawie twórczości jednego z pisarzy skandynawskich.  Nawet motywy bajkowe z udziałem Klausa, czyli św. Mikołaja, bardzo ławo można było odczytać, nie pozostawały bezrefleksyjnymi.

Organizatorami spotkania byli proboszcz parafii pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, burmistrz miasta i starosta powiatu.

Tekst i fot. (wind)

Read More
Skip to content