Polski chemik, dr hab.
nauk chemicznych, profesor na Wydziale Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego
prezentuje w tej publikacji wyniki badań, pokazujących rzeczywistość w tak
ważnym temacie społecznym i gospodarczym.
Susza
hydrogeologiczna nie jest tożsama z niedoborem wody, choć oba zjawiska często
współwystępują. Odnosi się ona do zmian położenia zwierciadła wód podziemnych,
przede wszystkim w najpłytszym poziomie wodonośnym, i może prowadzić do
pogorszenia warunków siedliskowych, zaniku mokradeł oraz wysychania płytkich
studni. Jej właściwa interpretacja wymaga odróżnienia zjawisk naturalnych od
skutków presji antropogenicznej oraz uwzględnienia zasad monitorowania stanu
wód podziemnych.
Susza hydrogeologiczna i
niżówka hydrogeologiczna – czy to to samo?
Coraz częściej w piśmiennictwie popularnonaukowym można trafić na
artykuły dotyczące szeroko rozumianej problematyki wód podziemnych, co
generalnie przyczynia się do wzrostu świadomości społecznej dotyczącej
zagadnienia suszy hydrogeologicznej i jej skutków. Niestety, tylko część z tych
artykułów napisana jest rzetelnie i prezentuje zjawisko suszy hydrogeologicznej
jako coś całkowicie naturalnego, nie myląc go z niedoborami wody.
Susza hydrogeologiczna jest pojęciem szerszym i bardziej
potocznym, a w literaturze naukowej odpowiada terminowi niżówka hydrogeologiczna.
Tematyką monitorowania stanu wód podziemnych, a więc między innymi również
suszą hydrogeologiczną i niżówkami, zajmuje się w Polsce Państwowa Służba
Geologiczna, która działa w ramach Państwowego Instytutu Geologicznego
(PIG-PIB).
Według przytoczonej tu definicji niżówka hydrogeologiczna to czas,
w którym w najpłytszym poziomie wodonośnym jest mniej wody niż zwykle, co
przejawia się głębszym niż zazwyczaj położeniem zwierciadła wód podziemnych
(poniżej pewnych umownych wartości).
Dlaczego niżówkę hydrogeologiczną trudno jednoznacznie uchwycić?
Ta dość prosta definicja nie doprecyzowuje czasowego aspektu
zjawiska. W swej istocie niżówka hydrogeologiczna jest zmienna w czasie i
przestrzeni, co utrudnia techniczną interpretację definicji. Przykładowo, za
niżówkę nie można uznać chwilowego obniżenia zwierciadła wód podziemnych w
jakimś konkretnym miejscu, bo wartości zmieniają się zarówno w skali roku
hydrologicznego, jak i w cyklach wieloletnich, a dodatkowo reagują na aktualną
sytuację meteorologiczną.
Sama reakcja jest zwykle opóźniona. Intensywne opady albo dłuższe
okresy bezopadowe wpływają na wahania zwierciadła wód podziemnych, ale ich
skutki mogą być widoczne dopiero po tygodniach, a czasami nawet miesiącach. W
niektórych przypadkach może to doprowadzać do jednoczesnego obniżania się
lustra wód podziemnych oraz wystąpienia powodzi na danym terenie.
Kolejne trudności w interpretacji zjawiska przynosi aspekt
przestrzenny. Na stan zwierciadła wód podziemnych i dynamikę jego wahań ogromny
wpływ mają lokalne warunki geologiczne i hydrogeologiczne, a zwłaszcza rodzaj
skał, w których znajduje się woda.
Jak monitoruje się stan wód podziemnych?
Monitoring wód podziemnych prowadzony jest w punktach zwanych
piezometrami. Są to otwory o niewielkiej średnicy, sięgające do warstwy
wodonośnej. Dawniej poziom wody mierzono w nich ręcznie, za pomocą świstawki na
taśmie mierniczej, a obecnie używa się specjalnych przyrządów zwanych diverami,
które rejestrują ciśnienie słupa wody nad czujnikiem w sposób automatyczny. Na
podstawie tych pomiarów można precyzyjnie określić położenie lustra wód
podziemnych.
Punkty służące do obserwacji stanów wód podziemnych w kontekście
analizy zjawisk niżówkowych są starannie selekcjonowane. Przede wszystkim
powinny one obejmować najpłytszy poziom wodonośny i nie mogą doświadczać
widocznego wpływu człowieka sztucznie obniżającego poziom wód, np. na drodze
ich poboru, co dodatkowo musi być potwierdzone wieloletnimi obserwacjami.
Sieć takich autoryzowanych punktów monitoringowych jest zmienna w
czasie. Aktualnie jest ich niemal 1500, rozmieszczonych w całej Polsce i
dobranych tak, by były możliwie jak najbardziej reprezentatywne, a jednocześnie
pokrywały teren równomiernie.
Liczba punktów sieci obserwacyjnej skupionych na pierwszym
poziomie wód podziemnych jest jednak znacznie mniejsza, co oznacza, że przy
regionalnej ocenie niżówki jeden punkt odpowiedzialny jest średnio za
reprezentowanie ponad 1 tys. km2 obszaru. Oczywiście jest to tylko stwierdzenie
statystyczne, ponieważ – jak pokazują wyniki obserwacji – najbliższe punkty,
nawet w tym samym poziomie wodonośnym, wcale nie muszą zachować się
identycznie. Z drugiej strony podobieństwa między dynamiką wahań zwierciadła
wód w bardziej oddalonych od siebie punktach wcale nie są czymś wyjątkowym.
Susza hydrogeologiczna to nie to samo co niedobór wody
Jak wynika z powyższego, susza – czyli niżówka hydrogeologiczna –
to zjawisko naturalne, ale dosyć problematyczne w prognozowaniu. Trudno
jednoznacznie określić, kiedy się zaczyna i który moment uznać za jej koniec.
Zwykle trudno też przewidzieć, jaki zajmie obszar.
Wiadomo jednak, jakie będą jej objawy, kiedy już nastąpi. Ponieważ
dotyczy najpłytszego poziomu wodonośnego, to najłatwiej będzie ją poznać po
dłużej utrzymujących się większych niż zwykle głębokościach lustra wody w
płytkich studniach gospodarskich, czasami nawet prowadzi do ich wysychania.
I to jest dobry moment, by objaśnić kolejne pojęcie – niedobór
wody. Z niedoborami wód podziemnych mamy do czynienia w sytuacji, w której
zaczyna brakować zasobów na pokrycie potrzeb gospodarczych (na cele komunalne,
przemysłowe czy rolnicze). Oba zjawiska – susza hydrogeologiczna i niedobory
wody – są ze sobą powiązane, ale do pewnego stopnia pozostają niezależne.
Jeśli mowa o suszy
na terenach mokradłowych,
gdzie nie występuje gospodarcza działalność człowieka, nie powinniśmy stosować
pojęcia niedoboru. Z drugiej strony można stwierdzić je na obszarach, na
których susza hydrogeologiczna czy niżówka aktualnie nie występuje – będzie to
miało miejsce np. w rejonie większego ujęcia wód podziemnych lub wokół kopalni
odkrywkowej, gdzie występuje lokalne sztucznie wywołane obniżenie zwierciadła
wód podziemnych. Zaczyna wtedy ich brakować chociażby na cele rolnicze lub
komunalne w odniesieniu do pojedynczych gospodarstw, które korzystają z
pierwszego poziomu wód podziemnych. Bardzo często jednak oba zjawiska występują
wspólnie, a ich skutki się na siebie nakładają.
Jakie są skutki obniżenia poziomu wód podziemnych?
W sytuacji, w której na danym obszarze zaczyna brakować wody na
podstawowe cele, proponuje się różne czasowe rozwiązania. Wprowadza się np.
zaopatrzenie miejscowej ludności z cystern czy ograniczenia w korzystaniu z
wody, tj. zakazy podlewania. W wyniku suszy hydrogeologicznej cierpi także
przyroda, zwłaszcza tzw. ekosystemy zależne od wód. Najlepszym przykładem są
zanikające obszary mokradłowe i wysychające torfowiska (te drugie po
przesuszeniu są praktycznie niemożliwe do odtworzenia w ludzkiej skali czasu).
Czy w przypadku suszy hydrogeologicznej zabraknie nam zatem wody
pitnej w skali całego kraju? Na pewno nie, ponieważ przeważająca część Polski
zaopatrywana jest w wodę na potrzeby komunalne z głębszych poziomów
wodonośnych. Jednak występują i nadal będą występować lokalne problemy z
zaopatrzeniem w wyżej wspomnianych rejonach.
Mimo dość optymistycznej konkluzji na koniec, oszczędzajmy wodę, a
w szczególności wody podziemne – jest to nasze najcenniejsze bogactwo. Dlatego
też powinna cieszyć nas wszystkich tegoroczna śnieżna zima. Pokrywa śnieżna to
bardzo ważny element obiegu wody w przyrodzie, niezwykle istotnie
przyczyniający się do zasilania wód podziemnych.
Gdzie sprawdzić aktualną sytuację hydrogeologiczną w Polsce?
Jak już wspomniano, wahania stanów wód podziemnych w sieci
monitoringowej prowadzi Państwowa Służba Geologiczna. Każdego miesiąca na
stronie www.pgi.gov.pl, w zakładce Sytuacja hydrogeologiczna – aktualne informacje,
podawane są komunikaty o sytuacji
hydrogeologicznej oraz
ostrzeżenia hydrogeologiczne.
Ostatnie opublikowane analizy dotyczą kwietnia 2026 r. i oparte
zostały na danych z 201 punktów monitoringowych ujmujących pierwszy poziom
wodonośny. W porównaniu do poprzedniego miesiąca aż w 71 proc. analizowanych
punktów obserwacyjnych nastąpiło obniżenie średniego poziomu wód podziemnych,
co spowodowało pogorszenie warunków hydrogeologicznych na znacznej powierzchni
kraju. Dla 24 proc. punktów odnotowano wzrost zwierciadła wód podziemnych, a w
5 proc. punktów nie zaobserwowano zmian.
Skutkiem zmniejszonej retencji było powiększenie powierzchni
obszarów zagrożonych niżówką hydrogeologiczną w stosunku do sytuacji z
poprzedniego miesiąca. Pomiary przeprowadzone przez PSG wykazują stałe
istnienie obszarów zagrożonych niżówką hydrogeologiczną na terenie województw
zachodniopomorskiego/pomorskiego, podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego i
świętokrzyskiego. Na terenie województw łódzkiego i lubelskiego pojawiły się
nowe obszary występowania niżówki hydrogeologicznej.
Niestety, po śnieżnej zimie
pozostało już tylko wspomnienie, a deficyty opadów podczas miesięcy wiosennych
wpływają niekorzystnie na prognozy w kolejnych miesiącach. Należy spodziewać
się utrzymania/rozwoju już istniejących oraz prawdopodobnie pojawienie się
nowych obszarów zagrożenia niżówką hydrogeologiczną.